Piec na olej przepracowany może kusić jako sposób na tańsze ogrzewanie warsztatu, garażu czy hali. Trzeba jednak pamiętać o ważnej różnicy: zużyty olej silnikowy, przekładniowy lub hydrauliczny jest w Polsce odpadem, a nie zwykłym paliwem opałowym. Nie można więc po prostu wlać go do samodzielnie zrobionego pieca i traktować takiego ogrzewania jak legalnej alternatywy dla gazu czy pelletu.
Oleje odpadowe powinny być przede wszystkim przekazywane do regeneracji. Ich spalanie podlega z kolei przepisom dotyczącym termicznego przekształcania odpadów. Dlatego zamiast instrukcji budowy domowego palnika warto sprawdzić, jak działa piec olejowy, gdzie pojawiają się problemy i jak naprawdę można zmniejszyć koszty ogrzewania.
Pytanie jak zrobić piec na olej przepracowany często zadają właściciele warsztatów i garaży. Powód jest prosty. Przy wymianach oleju powstaje sporo zużytego produktu, który wciąż ma wysoką wartość energetyczną. Łatwo więc dojść do wniosku: skoro olej już jest, może da się nim ogrzać pomieszczenie i nie płacić za inne paliwo?
Tu pojawia się problem. Olej spuszczony z silnika nie jest tym samym co olej opałowy. Mogą znajdować się w nim drobiny metalu, resztki paliwa, dodatki chemiczne i inne zanieczyszczenia. Właśnie dlatego przepisy traktują go jako odpad, który trzeba odpowiednio zagospodarować.
Od strony technicznej można zbudować urządzenie, w którym będzie spalała się ciecz palna. Nie oznacza to jednak, że wolno później spalać w nim zużyty olej silnikowy.
Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zwraca uwagę na problem spalania odpadów w zwykłych piecach, kotłach i innych paleniskach. W przypadku olejów odpadowych legalne spalanie wymaga instalacji spełniającej warunki przewidziane dla termicznego przekształcania odpadów.
Dlatego poradniki pokazujące, jak zrobić piec na olej przepracowany z beczki, butli albo starego kotła, warto traktować z dużą ostrożnością. Nie chodzi tylko o przepisy. Taka konstrukcja może stworzyć realne zagrożenie.
Największe ryzyka to:
Szczególnie niebezpieczne może być grawitacyjne podawanie paliwa do otwartego paleniska bez automatycznych zabezpieczeń. Niewielki błąd może wtedy szybko przerodzić się w poważny problem.
Olej przepracowany, nazywany w przepisach przede wszystkim olejem odpadowym, to olej, który nie nadaje się już do celu, do którego został pierwotnie wyprodukowany.
Może to być między innymi:
Przepisy zakładają selektywną zbiórkę takich olejów. W pierwszej kolejności powinny trafiać do regeneracji, czyli procesu, dzięki któremu można odzyskać z nich oleje bazowe.
To właśnie tutaj widać podstawową różnicę. Olej przepracowany jest odpadem wymagającym zagospodarowania, a olej opałowy jest paliwem przeznaczonym do spalania w odpowiednim urządzeniu.
Profesjonalny piec na paliwo ciekłe to coś znacznie bardziej złożonego niż metalowy zbiornik z rurką doprowadzającą paliwo.
Taka instalacja zwykle ma:
Najważniejsza jest kontrola spalania. Sama możliwość podpalenia cieczy nie oznacza jeszcze, że będzie ona spalała się równomiernie, wydajnie i bezpiecznie.
Dlatego domowego pieca nie można sprowadzić do prostego schematu „zbiornik, przewód i palenisko”. Ogromne znaczenie ma dawkowanie paliwa, kontrola płomienia, temperatura oraz zabezpieczenie urządzenia na wypadek awarii.
Olej spuszczony z jednego silnika może mieć zupełnie inny skład niż olej pochodzący z innego samochodu czy maszyny. Różni się lepkością, stopniem zabrudzenia i zawartością dodatków.
To oznacza, że podczas spalania może zachowywać się inaczej. Raz proces będzie przebiegał spokojniej, innym razem znacznie trudniej go kontrolować.
Zużyty olej może zawierać składniki, których nie ma w paliwie przygotowanym specjalnie do ogrzewania. Niekontrolowane spalanie takich odpadów może więc pogarszać jakość powietrza i zwiększać emisję niepożądanych produktów spalania.
Właśnie dlatego zwykły piec warsztatowy nie powinien być traktowany jak instalacja do spalania odpadów.
Termiczne przekształcanie odpadów musi odbywać się zgodnie z wymaganiami określonymi w przepisach.
Sam napis „piec na olej przepracowany” w ogłoszeniu albo deklaracja sprzedawcy nie są więc wystarczającym dowodem, że można legalnie wlewać do urządzenia zużyty olej samochodowy.
Przed zakupem trzeba sprawdzić dokumentację urządzenia i dokładnie ustalić, jakie paliwo producent rzeczywiście dopuszcza.
Na pierwszy rzut oka rachunek wygląda bardzo dobrze.
Warsztat regularnie wymienia olej, więc zużytego produktu nie trzeba kupować. Łatwo zatem uznać, że ogrzewanie będzie praktycznie darmowe.
Tyle że nie można liczyć oszczędności, zakładając spalanie odpadu w sposób niezgodny z wymaganiami prawa.
Do kosztów ogrzewania trzeba doliczyć również:
Dopiero wtedy można uczciwie porównać kilka sposobów ogrzewania.
Czasem rozwiązanie, które wydaje się najtańsze przy zakupie, po kilku latach okazuje się droższe od prostszego i łatwiejszego w obsłudze systemu.
Najlepiej nie patrzeć wyłącznie na cenę litra paliwa. Znacznie więcej mówi koszt uzyskania 1 kWh użytecznego ciepła.
Można zacząć od prostego działania:
roczny koszt ogrzewania = paliwo + energia pomocnicza + serwis + przeglądy + pozostałe koszty eksploatacyjne
Następnie:
koszt 1 kWh ciepła = roczny koszt ogrzewania / ilość dostarczonego ciepła
Załóżmy, że warsztat w ciągu sezonu potrzebuje 20 000 kWh ciepła. Wtedy właśnie dla takiej ilości energii warto policzyć koszt ogrzewania prądem, gazem, pelletem, olejem opałowym czy innym legalnym źródłem.
Nie ma jednej odpowiedzi mówiącej, ile dokładnie da się zaoszczędzić. Wszystko zależy od ceny paliwa, sprawności urządzenia, izolacji budynku, temperatury wewnątrz oraz kosztów zakupu i montażu instalacji.
Nie zawsze nowy piec daje największe oszczędności. W warsztacie ogromną część energii można tracić przez bramy, dach i niepotrzebne ogrzewanie całej przestrzeni.
Duża brama otwierana kilkanaście lub kilkadziesiąt razy dziennie potrafi szybko wychłodzić pomieszczenie.
Warto sprawdzić uszczelki i sposób zamykania bramy. W części obiektów sprawdzają się też kurtyny powietrzne albo ograniczenie czasu, przez jaki brama pozostaje otwarta.
Wysoka hala nie zawsze musi mieć taką samą temperaturę w każdym punkcie.
Jeżeli praca odbywa się tylko w określonej części budynku, warto rozważyć ogrzewanie strefowe. Dzięki temu energia trafia tam, gdzie naprawdę jest potrzebna.
Ciepłe powietrze unosi się do góry. Jeśli dach jest słabo ocieplony, właśnie tam może uciekać spora część energii.
Poprawa izolacji bywa kosztowna, ale w budynku użytkowanym przez wiele lat może dać większe oszczędności niż wymiana jednego źródła ciepła na inne.
Warsztat nie zawsze musi mieć taką samą temperaturę przez całą dobę.
Automatyczne obniżenie temperatury po zakończeniu pracy pozwala ograniczyć zużycie energii bez wpływu na komfort pracowników w godzinach działania firmy.
Dwa warsztaty o powierzchni 200 m² mogą potrzebować zupełnie innej ilości ciepła.
Znaczenie ma wysokość hali, izolacja, liczba bram, częstotliwość ich otwierania i oczekiwana temperatura. Zbyt duże urządzenie również może pracować nieefektywnie.
Zużyty olej najlepiej zebrać do szczelnego i odpowiedniego pojemnika, a następnie przekazać go do legalnego zagospodarowania.
W firmie mogą pojawić się też obowiązki związane z ewidencją odpadów i BDO. Zależą one od rodzaju działalności, ilości powstających odpadów i sposobu ich przekazywania.
Jedna zasada jest prosta: przepracowanego oleju nie wolno wylewać do kanalizacji, gleby ani wody.
Nawet niewielka ilość oleju może spowodować poważne zanieczyszczenie środowiska.
Jeżeli zależy Ci na ogrzewaniu paliwem ciekłym, bezpieczniej szukać urządzenia przeznaczonego do spalania paliwa, które producent wyraźnie dopuszcza.
Warto zapamiętać:
olej opałowy ≠ olej przepracowany.
Piec olejowy nie musi być piecem, do którego można wlać dowolny rodzaj oleju. To częsty błąd.
Przed zakupem sprawdź:
Nie warto opierać decyzji wyłącznie na opisie aukcji. Dokumentacja producenta jest znacznie ważniejsza.
Przy wyborze ogrzewania pojawia się też praktyczne pytanie: olej opałowy gdzie kupić, aby mieć pewność, że paliwo pochodzi z legalnego źródła i jest odpowiednie do danego urządzenia.
Stara stalowa beczka, kilka rur i inne elementy z odzysku kosztują niewiele. Nic dziwnego, że taki piec może wyglądać jak wyjątkowo tani sposób na ogrzewanie garażu.
Problem zaczyna się później.
Brak kontroli nad spalaniem może zwiększyć zużycie paliwa i powodować szybkie odkładanie się osadów. Dochodzą problemy z kominem, dymieniem oraz utrzymaniem odpowiedniej temperatury.
Najpoważniejsze ryzyko to jednak pożar lub zatrucie produktami niepełnego spalania.
Dlatego nie podajemy instrukcji budowy palnika, średnic przewodów paliwowych, sposobu dawkowania oleju ani parametrów samodzielnego pieca. Bez projektu przygotowanego dla konkretnego urządzenia takie wskazówki mogłyby prowadzić do zbudowania niebezpiecznej instalacji.
Zanim zaczniesz porównywać piece, sprawdź sam budynek.
Znaczenie mają przede wszystkim:
Dopiero na tej podstawie warto wybierać konkretny system.
Mały, dobrze ocieplony warsztat może potrzebować zupełnie innego ogrzewania niż wysoka hala, do której przez cały dzień wjeżdżają samochody i regularnie otwierana jest duża brama.
Zobacz też: Gwint czy zaprasowanie? Dwie szkoły łączenia rur stalowych
Zużyty olej silnikowy nie jest zwykłym paliwem opałowym. Jest olejem odpadowym, dlatego jego spalanie podlega przepisom dotyczącym gospodarowania i termicznego przekształcania odpadów.
Od strony technicznej można zbudować urządzenie spalające ciecz palną. Nie oznacza to jednak, że wolno spalać w nim olej odpadowy. Domowa konstrukcja może też zwiększać ryzyko pożaru, wycieku paliwa i powstawania niebezpiecznych produktów spalania.
Wrażenie dużej oszczędności wynika głównie z założenia, że zużyty olej nic nie kosztuje. Taki rachunek pomija przepisy oraz wydatki na urządzenie, komin, wentylację, przeglądy, serwis i zabezpieczenia.
Olej opałowy jest paliwem przeznaczonym do spalania w odpowiednim urządzeniu grzewczym. Olej przepracowany to zużyty olej, który stał się odpadem i podlega przepisom dotyczącym gospodarowania odpadami.
Zbierz go do szczelnego pojemnika i przekaż do legalnego zagospodarowania. Nie wolno wylewać przepracowanego oleju do kanalizacji, gleby ani wody.
Najtańsze rozwiązanie zależy od konkretnego budynku. Trzeba wziąć pod uwagę izolację, wysokość hali, wielkość i częstotliwość otwierania bram, potrzebną temperaturę oraz ceny dostępnych źródeł energii.